Strony

Gdański wieczór

Październikowy, ciepły wieczór, brak wiatru (prawie) zachęcił mnie do spaceru brzegami Motławy w Gdańsku. A oto efekty:









i nie tylko :)



I mogę tylko życzyć i Wam i sobie by takich wieczorów było więcej.


R10

R10 to oznaczenie międzynarodowego nadbałtyckiego szlaku rowerowego. Niedziela, piękna słoneczna pogoda, rower i krótka decyzja - trzeba parę kilometrów przejechać dla zdrowotności jak to mówią :). Szlak ten liczy ponoć 7930 km. Oczywiście przejechałem tylko maluteńki kawałek tej trasy: Puck-Kużnica-Puck, czyli małe 40. :)
No i oczywiście o aparacie nie zapomniałem i kilka fotek ze sobą przywiozłem, 
Droga na tym odcinku przebiega bliżej lub dalej od brzegów Zatoki Puckiej.





Oprócz cudów natury można też podziwiać dzieła rąk ludzkich


lub wybudowane dla zwiększenia atrakcyjności turystycznej i możliwości wypoczynkowych


Lecz największym bogactwem są krajobrazy



I tak dotarłem do portu Kużnic z krzyżem dla upamiętnienia rybaków, którzy nie wrócili z połowów.


Jesienna plaża wygląda uroczo, przy brzegu pracują rybacy czyszcząc swoje sieci, ogólnie cisza i spokój.


I kolejna porcja nadmorskich widoczków, którymi raczy nas ten kawałek ścieżki rowerowej.




I tak minęło kilka godzin, dotleniłem się, nałapałem jodu i z bagażem wrażeń wróciłem do domu. Mam nadzieje, że tych kilka fotek przybliżyło Wam uroki tego miejsca.

Z wieży

Gdy nie ma gór to trzeba wejść na jakąś wieżyczkę by poszerzyć horyzont. Dzisiaj kilka fotek z wieży Domu Rybaka we Władysławowie.








Uwierzcie mi, że zdjęcia zrobione były o tym samym czasie.Rozglądając się na cztery strony świata z tej wieży można było odnieść różne wrażenia. Miejscami był deszcz, miejscami się tylko zanosiło na deszcz a z jednej strony były piękne letnie widoczki.

Połonina Wetlińska

Tematem tego posta będzie wycieczka na Połoninę Wetlińska. Najbardziej oblegana przez turystów trasa wycieczkowa w Bieszczadach. Dająca wiele wrażeń wzrokowych. I taką ją pamiętam sprzed 34 lat. Ruszajmy w drogę z przełęczy Wyżnej.


Dochodzimy do schroniska "Chatka Puchatka"(najwyżej położonego w Bieszczadach 1228m), gdzie podczas krótkiego odpoczynku towarzyszył nam sympatyczny mieszkaniec, zainteresowany serem z naszych kanapek :)

Na zewnątrz schroniska wzmagał się wiatr i zacinał momentami deszcz, po niebie przewalały się tumany mgieł-chmur z niższych partii gór.


Lecz mimo tych warunków postanowiliśmy pójść dalej.




Raz widoczność i warunki były lepsze, by za moment całkowicie się odmienić.





Tak doszliśmy do przełęczy Orłowicza (1099m). Plan był ambitniejszy - tzn. pójść na Smerek by zejść w Brzegach Górnych. Ale ten widok całkowicie nas zniechęcił.


Po zejściu mokry i zmęczony jeszcze raz obejrzałem się za siebie - obiecując sobie tu wrócić.


ponieważ warto :)

Na Tarnicę

Kocham góry, korzystając z urlopu, kilka dni spędziłem w Bieszczadach. Dzisiaj relacja z jednej małej wycieczki na najwyższy szczyt Polskich Bieszczad - Tarnicę (1346m).



Spacerek rozpoczęliśmy w osadzie Wołosate - najdalej na południe położona miejscowość naszego kraju.
Po kilku krokach wchodzi się


i miejscami dobrze przygotowaną ścieżką podąża się w górę


Na ścieżce można podziwiać i takie widoczki


Idąc miejscami szeroką ścieżką 


By w końcu dotrzeć na szczyt, na którym w 1987r. ustawiono


Wysiłek się opłaca, zobaczyć można m.in. takie widoczki (kilka szerszych planów)






Po krótkim odpoczynku trzeba zejść i schodząc należy obejrzeć się od czasu do czasu by symbolicznie pożegnać się z tym pięknym miejscem.


Warto zapamiętać ten widok.



Morskie opowieści II

Dzisiaj kilka morskich (portowych) opowieści (fotek) z okazji Operacji Żagle Gdyni w 40 rocznice I zlotu największych żaglowców w komunistycznej części Europy "The Cutty Sark Tall Ships Races 1972".





I dwa rosyjskie barki: największy żaglowiec świata "SEDOV" oraz nieco mniejszy Kruzenshtern


Na nabrzeżach wzdłuż basenu Prezydenta jest mnóstwo tych pięknych jednostek, można je będzie podziwiać do 18.08.2014r.
Z żeglarskim pozdrowieniem
Ahoj