Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima. Pokaż wszystkie posty

Kilka zimowych fotek

Dawno mnie tu nie było. Tak czasami wychodzi.
Pokaże Wam dzisiaj kilka fotek, które niedawno zrobiłem w przystani rybackiej w Rewie.





 







A potem już tylko mały spacer w kierunku zachodzącego słońca i aparat trafił do torby.


Pozdrawiam

Hel

Opisując chwile w Kużnicy wspominałem o Helu. Dzisiaj przyszła pora na relację.
Lubię Hel poza sezonem. Lubię spacerując jego uliczkami słyszeć szum morza a nie gwar tłumów.
Pusta plaża, bulwary, port. Wszystko zachęca do kontemplowania obcowania z tym pięknym miejscem.






Można spokojnie obserwować fale rozbijające się o nabrzeże. Nikt nie wchodzi w kadr :).




Można spokojnie sfocić takie "rybki", bez pociech, które się na nie wdrapują i wszędobylskich rodziców z komórkami uwieczniających te młodych harce.



Można chodzić uliczkami uwieczniając domki lub jakieś detale architektury bez obawy potrącenia.











Spokojnego week-endu Wam życzę :).

Plaża Babie Doły

Każdy z nas ma takie miejsca, do których z mniejszą lub większą częstotliwością wraca. Ot takie fotograficzne rewiry, które odwiedza o różnych porach dnia, roku. Jednym z takim moich miejsc jest plaża w dzielnicy Gdyni - Babie Doły. Każdy zna to miejsce z tysięcy fotografii czy też paru filmów - ruiny torpedowni. Dzisiaj pokaże Wam kilka fotek, które popełniłem tam wczoraj podczas małego spaceru.



Długo stałem w tym miejscu obserwując rozbijające się fale o tą palisadę.








I klasyka klasyków :)


Ale można też było zaobserwować jak fale tworzą swe lodowe rzeźby :)



Pozdrawiam i miłego tygodnia Wam życzę.

kilka fotek z brzegu zatoki w Kużnicy

Wczoraj pewna Pani zapraszała do Kuźnicy. Skorzystałem z zaproszenia i oto efekt.


Wiatr naniósł trochę kry :)






Wiał wiaterek, zaczęły się tworzyć fale i ta lodowa kasza wyglądała niesamowicie gdy tak unosiła się i opadała.



Po wykonaniu tych kilku, no może kilkunastu fotek (bo jeszcze port) pojechałem dalej w kierunku Helu, ale o tym może innym razem. Wracałem z Helu, nad Zatoką słońce schowało się za gęstą chmurą i zrobiło się mało ciekawie, już aparat schowałem głęboko. Lecz gdy dojeżdżałem do Kuźnicy zaczęło wychylać się ponownie. I wtedy zrobiłem kolejne i kolejne i kolejne ... Długo nie mogłem się rozstać z tym miejscem.









Życzę Wam na ten nowy tydzień wielu wrażeń, np. jakich doznawał ten łyżwiarz szusujący w takich okolicznościach przyrody.


I spokojnej nocy