Zapraszam dzisiaj na mały spacer na kraniec lub jak kto woli początek naszego kraju. Miałem dzisiaj przyjemność przejść się na koniec Półwyspu Helskiego, po drodze popełniając kilka fotek.
Uporządkowano trochę wybrzeże, chroniąc je przed falami.
By na koniec móc przejść wygodnie pomostem wybudowanym by nie niszczyć wydm.
Momentami wiatr wzmagał ociupinę falę, które rozbijały się o pozostałości ludzkiej działalności, z którymi czas nie obszedł się łaskawie
I taką oto ścieżką można spokojnie iść wzdłuż brzegu
Na cyplu już fale większe, wiatr silniejszy
A oto wejście na najbardziej wysunięte część mierzei
Wracałem tą samą drogą, gdy już słońce z wolna zbliżało się ku zachodowi
Sosna pokręcona świadczy jakim to siłom muszą opierać się te drzewa rosnące blisko brzegu
Bardzo lubię takie widoczki, gdy wzrok biegnie w dal aż ku widnokręgowi
Łajba, którą swą świetność już dawno zapomniała
Za jakiś czas i ten kuter pochłonie czas
Słońce zachodzi, czas kończyć wycieczkę
I ostatnie spojrzenie na helski port, miejsce, z którego wyruszyłem.
Pozdrawiam i miłego tygodnia życzę.
Blog o chodzeniu z aparatem, fotografowaniu i utrwalaniu chwil, połączony ze słowem autora
Strony
wspomnienie lata
Gdy za oknem ciemno, wieje i słychać padający deszcz człek chętnie wraca do wspomnień lata.
Kiedyś obiecywałem, że umieszczę kilka fotek z wybrzeża M. Śródziemnego. Dzisiaj dotrzymując słowa chcę Wam pokazać parę takich zrobionych podczas przejażdżki "drogą półwyspów" na granicy Francji i Hiszpanii.
Życzę Wam pogodnego weekendu.
Kiedyś obiecywałem, że umieszczę kilka fotek z wybrzeża M. Śródziemnego. Dzisiaj dotrzymując słowa chcę Wam pokazać parę takich zrobionych podczas przejażdżki "drogą półwyspów" na granicy Francji i Hiszpanii.
Życzę Wam pogodnego weekendu.
Gdynia wieczorem
Chciałbym przedstawić Wam kilka fotek zrobionych podczas dzisiejszego spaceru. Słońca po pracy już człek nie uświadczy, więc przyszedł czas na wieczorne zdjęcia. Gdy czasu jest niewiele a trzeba oderwać się i odpocząć to jadę do Gdyni i robię taką pętle spacerową: od skweru przez port jachtowy i bulwar i powrót na skwer do samochodu. W moim przypadku odpoczynek to pstrykanie, nawet jeśli potem wszystkie fotki trafiają do "szuflady" - przepastnych otchłani twardego dysku :).
Dzisiaj rozpocząłem krótkim przystankiem na reprezentacyjnej ulicy Gdyni - Świętojańskiej.
Dzisiaj rozpocząłem krótkim przystankiem na reprezentacyjnej ulicy Gdyni - Świętojańskiej.
park oliwski póżną jesienią
Gdzieś kiedyś trafiłem na słowa Tadeusza Wywrockiego:
"...Jak nie kochać jesieni, smutnej, zatroskanej,
Pełnej tęsknoty za tym, co już nie powróci.
Chryzantemy pobieli, dla tych, których nie ma.
Szronem łąki maluje, ukoi, zasmuci...."
Ostatnie jej chwilę spróbowałem dzisiaj utrwalić w parku oliwskim. To miejsce mogę odwiedzać
o każdej porze roku i zawsze mi się podoba.
A oto kilka fotek tam zrobionych
"...Jak nie kochać jesieni, smutnej, zatroskanej,
Pełnej tęsknoty za tym, co już nie powróci.
Chryzantemy pobieli, dla tych, których nie ma.
Szronem łąki maluje, ukoi, zasmuci...."
Ostatnie jej chwilę spróbowałem dzisiaj utrwalić w parku oliwskim. To miejsce mogę odwiedzać
o każdej porze roku i zawsze mi się podoba.
A oto kilka fotek tam zrobionych
Pozdrawiam
Subskrybuj:
Posty (Atom)




























































