Blog o chodzeniu z aparatem, fotografowaniu i utrwalaniu chwil, połączony ze słowem autora
Strony
Póżnojesienny spacer
Gdański park im. Prezydenta Ronalda Reagana to ciekawe miejsce na spacer. Ostatnio miałem okazję trochę podeptać jego ścieżki. A ścieżki jak to ścieżki, jedne prowadzą gdzieś a inne ...
Großglockner Hochalpenstraße
Tytuł przewrotny, chociaż może nie do końca. Ta droga była scenerią ciekawego wydarzenia, którego byłem świadkiem podczas mego urlopowego pobytu w Austrii. Gdyby nie to wydarzenie mógłbym powiedzieć, że czas nie był najlepszy. Zaplanowałem 5 dni austriackich alp, nic nie wyszło z uwagi na kiepską pogodę - mgły, deszcz, niski pułap chmur - zero widoków,
Dosyć utyskiwań, wróćmy do wydarzenia. Był nim wyścig tą wspaniałą widokowo drogą oldtimerów, ściśle wyścigówek z lat 30 ubiegłego wieku. Zjechało mnóstwo aut, chyba z całej Europy, niektórych modeli było po kilka egzemplarzy. A wszystko w takich okolicznościach przyrody.
Nie liczył się ni deszcz, ni mgła ponieważ można było podziwiać i takie perełki.
Ale głównymi aktorami były:
Chociaż można było i zobaczyć takie pojazdy:
Czy bodajże najstarszy - a wyobrażcie sobie dżwięk tego silnika.
Były też i takie konstrukcje bardziej ucywilizowane, nadające się nie tylko na wyścigi ale i na królewską paradę.
Samochody wypieszczone, zadbane
z urokliwymi detalami
Podziwiałem odwagę i umiejętności kierowców tych samochodów. Ścigali się w prawie zimowych warunkach, samochodami z wąskimi oponami, bez ABS i innych współczesnych udogodnień, a warunki na wysokości ponad 2000 m.n.p.m. nie należały do najłatwiejszych. Dla udokumentowania zdjęcie zrobione z ciepłego samochodu.
Zdjęcia nie oddają zapachu nie dokońca wypalonej benzyny, ryku silników. Może ten nieudolnie zrobiony filmik trochę uzupełni ten obraz.
Chociaż gdy człek się nie ścigał to mógł u gory zobaczyć m.in. takie widoki:
Lub też największy lodowiec Alp Wschodnich położony w północnej części masywu Grossglockner.
I tym widokiem pozdrawiam Was serdecznie, mając nadzieje, że spodobała się ta relacja.
przełęcz Furka
Dzisiaj kilka kolejnych fotek z urlopu. Wyjeżdżając ze Szwajcarii skorzystałem z drogi poprowadzonej przez przełęcze Furka i Oberalp.
Jezioro Genewskie
Dzisiaj kolejna porcja fotograficznych wspomnień urlopowych. Mały spacerek wzdłuż brzegów j.Genewskiego tzw. riwierą szwajcarską od Villeneuve do Morges.
W tle strona francuska jeziora
Z urokliwie położonym średniowiecznym zameczkiem Chillon.
Z panoramą Montreux, Vevey, aż po Lozannę.
W Montreux znajduje się pomnik Freddiego Mercury, to tam zauroczony tym miejscem skomponował swój ostatni utwór "A Winter's Tale". Zrobić w tym miejscu fotkę bez ludzi w tle było niemożliwością :).
Po jeziorze pływa mnóstwo stateczków a wzdłuż ulokowano liczne przystanie.
Nad jeziorem spędziłem cały dzień, zdecydowanie za krótko by móc naprawdę poczuć klimat tego miejsca.
I tą fotką zakończyłem spacer i właściwie pobyt w Szwajcarii, następnego dnia wyjeżdżałem przez przełęcz Furka do Liechtensteinu i Austrii, ale to zupełnie inna historia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















