Strony

Zimowy poranek nad morzem

Dzisiejszy ranek zapowiadał się fajnie, więc zapakowałem aparat, statyw i wybrałem się do Orłowa na plażę. Gdy dotarłem, początkowo byłem rozczarowany i słońce schowane było za warstwą chmur a na horyzoncie mnóstwo mgieł, zza których nie widać było ani Sopotu a tym bardziej Gdańska.


Kilka chwil zwątpienia, lecz potem powoli słońce zaczęło się wychylać  i zaczynał się piękny dzień. 





Chodziłem, pstrykałem, utrwalałem ten magiczny czas. 



 





Trochę wiatru i prawie już czyste niebo w kierunku Zatoki


Natomiast patrząc na molo spod klifu widoczne było zamglenie


Ponieważ to czas zimowy niektóre kamienie przyodziały się w zimowe szaty.



Po godzinnym spacerze troszeczkę zmarzłem i nie chcąc wyglądać jak ten malarz marynista wróciłem do domu, by mieć czas i siły przygotować tą relację.


Pozdrawiam.