Po przekroczeniu bramy, którą zdobi herb Zamoyskich oczom moim ukazał się park przed rezydencją.
Na początek oczekując na wejście do muzeum mały spacerek po otaczającym parku.
I nadszedł czas zobaczyć wnętrza pałacu.

Zachwyciły mnie także piece, ale o tym w innym miejscu :).
Po wyjściu z pałacu powitał nas paw. Może gdy odwiedzicie to piękne miejsce, będziecie mieli więcej szczęście i ten paw okaże Wam swój ogon.
No cóż wypada jeszcze wspomnieć iż mieści się tam też ekspozycja socrealizmu.
I w końcu trzeba opuścić to piękne miejsce.
Powiem tak, oby Wam dane było też przekroczyć tą bramę. Polecam
Mijając budynek przechodzi się do tylnego ogrodu.
Zachwyciły mnie także piece, ale o tym w innym miejscu :).
Po wyjściu z pałacu powitał nas paw. Może gdy odwiedzicie to piękne miejsce, będziecie mieli więcej szczęście i ten paw okaże Wam swój ogon.
No cóż wypada jeszcze wspomnieć iż mieści się tam też ekspozycja socrealizmu.
I w końcu trzeba opuścić to piękne miejsce.
Powiem tak, oby Wam dane było też przekroczyć tą bramę. Polecam
Pięknie tam, jak widać na Twoich zdjęciach.
OdpowiedzUsuńtak bardzo pięknie, dziękuję za wizytę i komentarz
OdpowiedzUsuńbyłam...:)))pięknie pokazałeś to miejsce..., pozdrawiam
OdpowiedzUsuńdziękuję Basiu, że zajrzałaś, miło, że Ci się spodobały me fotki, pozdrawiam
OdpowiedzUsuńNie wiem co bardziej zachwyca, park i widok rezydencji z parku czy wnetrza bogato udekorowane. Ach te cudowne porcelanowe cudenka!
OdpowiedzUsuńjedno i drugie piękne, tych porcelanowych cudeniek było dużo więcej, te to tak dla zachęty, by odwiedzić to piękne miejsce, Anno dziękuję, że zajarzałaś i zostawiłaś ślad
OdpowiedzUsuń