Strony

Kościół pw. św. Anny w Marynowach

W przypadku tego kościoła nic nie napiszę. Wnętrze mnie tak zaskoczyło, że najpierw usiadłem i toczyłem wokół głową. W internecie znalazłem różne sprzeczne informacje o dacie budowy, przebudowy oraz o wyposażeniu. Więc niech same obrazy mówią.

















Żuławy to ciekawy teren, jeszcze nie bardzo przeze mnie odkryty. 


Na cysterskim szlaku - Mechowo

Mechowo to nie tylko groty - to także kościółek na cysterskim szlaku.
Parafia w Mechowie powstała w XIIIw. Jak widać to stara kaszubska wieś. Obecny kościół pochodzi z roku 1742 z inicjatywy i fundacji opata oliwskiego (cystersi)  Jana Rybińskiego i jest jednocześnie przykładem pięknej ludowej architektury. Typowa dla regionu konstrukcja szkieletowa.
Wyposażenie kościoła w większości barokowe, ołtarz główny datowany jest na ok.1640 z rzeźbami św. Jakuba i św. Jana Ewangelisty oraz wspaniałą snycerką. Główny obraz ołtarza to koronacja Najświętszej Maryi Panny, prawdopodobnie z warsztatu Bartłomieja Strobla.
Barokowa ambona z malunkami czterech Ewangelistów, w płycinie parapetu schodów Chrystus dźwigający krzyż

























Ołtarze boczne usytuowane przy tęczy, późnobarokowe z ok. 1742r.
W lewym rzeźby śś. Katarzyny i Barbary, obraz w polu głównym - św. Józef z Dzieciątkiem, w prawym rzeźby śś. Bernarda i Benedykta, w polu środkowym obraz - św. Pielgrzym.






















Chrzcielnica barokowa w. XVIII, z rzeźbą św. Jana Chrzciciela na pokrywie. 










wieczorkiem na Długiej

Podzielę się z Wami kilkoma fotkami z wieczornego spaceru po Długiej w Gdańsku.

Wieczorne zdjęcia to trudny temat, szczególnie w tak ruchliwym miejscu. Ale jest to też fascynująca część Starego Miasta z uwagi na liczne podświetlenia, które zastosowano by wydobyć szczegóły architektury.


























































Dom Uphagena

Zapraszam do odwiedzenia domu Uphagena w Gdańsku przy
ul. Długiej 12. Obecnie mieści się tu oddział Muzeum Historycznego Miasta Gdańska - muzeum wnętrz mieszczańskich.
W 1775r. zakupił dom rajca gdański Jan Uphagen. Pozostał w rękach tej rodziny do końca XIXw. Co nie często miało miejsce w tamtych czasach.
Wchodząc trafiamy do wysokiej sieni ze schodami prowadzącymi do wnętrza domu, na dole mały kantor kupiecki, obecnie sklep muzealny a na antresoli salonik (widoczny przez okienka).












Jest to tzw. salonik chinski, z pieknym XVIIIw. piecem i wyłożony drewnianymi boazeriami z namalowanymi scenami o tematyce chińskiej. Znajduje się tu też niewielka wystawa porcelany.








Najbardziej reprezentacyjnym pomieszczeniem jest salon zlokalizowany na I piętrze. Jego okna wychodzą na ul. Długą. Po zakupie domu Jan Uphagen dokonał jego generalnego remontu, a było to ostatnie przebudowane pomieszczenie. Pierwszych gości przyjęto w nim w styczniu 1787r.
Salon udekorowany jest białymi boazeriami i drzwiami z płycinami przedstawiającymi antyczne budowle. Dekoracja snycerska jest złocona i barwnie laserowana.We wnękach piękny piec i zegar kurantowy.
Wnętrze tego domu ma pokazać odwiedzającym jak mieszkali bogaci mieszczanie Gdańska w pod koniec XVIII
i w XIX w.
Wzdłuż wewnętrznego ogródka zlokalizowane są trzy małe saloniki z boazeriami dekorowanymi przedstawieniami owadów, kwiatów, ptaków (biblioteka, palarnia i salonik muzyczny).





 
 Bardzo podobały mi się malowane płyciny boazerii i w podobnym stylu wykonane  drzwi. Na uwagę zasługiwały także świeczniki. Po wizycie w tym domu wzbogaciła się moja kolekcja zdjęć pieców kaflowych.







Na parterze oficyny i skrzydła bocznego zlokalizowane zostały pomieszczenia gospodarcze (kuchnia i spiżarnia). W XVIII wieku w kuchniach gdańskich wykorzystywano nadal jeszcze trzony kuchenne o otwartym ogniu.

Na przedstawionym przekroju można zobaczyć jak zbudowany był dom.













Kalwaria Wejherowska

W dzisiejsze zimne, acz słoneczne przedpołudnie, w tą szczególną niedziele - Palmową gdzież mogłem się udać, oczywiście śladami Pana na ścieżki Kalwarii - naszej kaszubskiej kalwarii
w Wejherowie.

Rozpocząłem moją wędrówkę od Bramy Oliwskiej.
Kapliczka ta w formie bramy (łuku) jest zaliczana do kaplic Kalwarii Wejherowskiej, choć pochodzi z nieco późniejszych czasów. Zwana też Bramą Nowej Jerozolimy.

Nieopodal znajduje się zespół czterech kaplic na wzgórzu. Pierwszą z nich jest kaplica grobu Matki Bożej.



















Drogę krzyżową na Kalwarii rozpoczyna się od kaplicy Piłata.










Potem jest kaplica podjęcia krzyża.






Powoli dochodzi się do, moim zdaniem najpiękniejszej, kaplicy - spotkanie z Matką







Medytując, modląc się, śpiewając czy też tylko spacerując mijamy kolejne, obudowane murem pruskim dwie kaplice: Cyrenejczyka i Weroniki  i wychodzimy na bramę zwaną - bramą łez, jednocześnie będącą miejscem trzeciego upadku Chrystusa.




 


Tutaj możemy też spojrzeć za siebie i zobaczyć co dotąd przeszliśmy. Dzisiejsza zupełnie nie wiosenna sceneria zmieniała zupełnie odbiór tych ścieżek.

Idąc dalej mijamy kaplice płaczących niewiast i przypominają się nam słowa Pana "Nie płaczcie nade Mną, ale nad sobą i nad waszymi dziećmi".

Myśli błądzą wokół tych słów "bo przecież ta droga jest za nas. ten krzyż jest naszym ciężarem. Nie wystarczy więc użalać się nad Tym, kto go niesie, ale przede wszystkim nad tymi, z powodu których On musi go dźwigać. A ja wciąż jeszcze nie potrafię zapłakać nad sobą. " a nogi niosą nas do najważniejszych miejsc Kalwarii - kaplicy Trzech Krzyży i wzgórza, na którym jest położona wraz z kaplicą wejherowskiej piety.
















Na koniec kaplica Grobu Chrystusa. Ciekawostką jest to, że to jest jedyna budowla na Pomorzu Gdańskim wykonana z ciosanego wapienia. Kaplice zdobi oryginalna wieża-latarnia z figurą Chrystusa Zmartwychwstałego.












Warto wrócić na wzgórze z kaplicą Trzech Krzyży i popatrzeć na rozpościerające się u jego stóp miasto Wejherowo. Szczególnie teraz jest to ułatwione przez pozbawione liści drzewa.

A na koniec zapraszam na oficjalną stronę wejherowskiej kalwarii lub do mojej galerii z jesiennych wędrówek tymi samymi ścieżkami i obejrzenia wszystkich kapliczek.